Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chata. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 lipca 2016

błogie leniuchowanie

Witajcie :))
Niewiele trafia mi się niedziel, kiedy nic nie muszę. A jak błogi to stan- nie muszę wychwalać:)) bowiem to marzenie niejednej z nas.
Niby nic, kilka godzin, a jakże piękny to dzień.
Po pierwsze łapię oddech po dwutygodniowych upałach- lekkie ochłodzenie i zbawienny deszcz przyniósł ulgę nam wszystkim.
Po drugie, spojrzałam na dom z innej, niespiesznej perspektywy i pomimo odpuszczenia sobie weekendowego pucowania - jest pięknie ;))






Doszłam do wniosku, że takie myślenie przychodzi, kiedy "głowa wolna" - czyli cudowny czas urlopu zadziałał :))
Wypoczywamy wszyscy
Poza tym przed kilku dniami w mojej Rodzinie przyszła na świat Maleńka Dziewczynka, dla której wydziergałam mały komplecik



I dzisiaj, choć błogo i beztrosko, stała się rzecz ważna,wyjątkowa i piękna
Pamiętacie może ten stary domek, o którym kiedyś pisałam?
Domek, który Właścicielka koniecznie chciała ochronić przed unicestwieniem, trafił do mnie.
Długo się biłam z myślami (i biję nadal), czy podołam wyzwaniu - bo domek trzeba rozebrać i złożyć ponownie - ale spróbuję. Brzmi niewinnie, ale cała otoczka - to po prostu budowa :O. Na szczęście wspierają mnie bliscy, więc ufam, że dam radę :))
Czyli oficjalnie, od dziś
(magia chwili)

jestem posiadaczką starej chatki i nadziei, że będzie moją cudowną ostoją
na działkowych polach


Serdeczności,
a.

poniedziałek, 9 listopada 2015

pukam do drzwi

Witajcie :))
Waszych - bo nie było mnie baardzo długo - z kilku powodów. Jeden z nich, to liczne podróże, które ostatnio odbywałam - i te służbowe i te prywatne.
A drugi powód - jakże prozaiczny i znany wielu z autopsji... złośliwość rzeczy martwych - tych łączących nas w jedną, siostrzaną rodzinę :))
Ale dziękuję za odwiedziny, bo są każdego dnia - pomimo mego niebytu.
***
Są jeszcze jedne drzwi, do których chciałabym zastukać.
 Zielone drzwi wiejskiej chaty, która urzekła mnie cichym pięknem, zielonymi okiennicami, drewnianą kapliczką, bielonymi balami ... i wiekiem, bowiem pochodzi z początków XX wieku. Pomimo swoich "roków" stoi prościutko, wtulona w zieleń, z romantyczną latarnią przy furtce.
Bajka na wyciągnięcie ręki -
zobaczcie sami










Serdeczności
ania