Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 sierpnia 2015

królowa sezonu

Witajcie :))
Moja królowa objawiła się zupełnie niespodziewanie.
Mam jedno okienko wychodzące na północ i na niezbyt atrakcyjne widoki sąsiedzkie.
W ubiegłym roku, najpierw utopiłam niecierpka, a potem go skutecznie ususzyłam.
W tym roku postawiłam na begonię i moje większe zaangażowanie w podlewanie :))
I odwdzięczyła mi się dziewczyna:))
Wzbudza zachwyt - i mój - i każdego odwiedzającego, bo trudno jej nie zauważyć :)) 
Zobaczcie same :)






Na fotelu "nowa" poducha z sh, idealnie się wpasowała, jakby to miejsce na nią czekało :))
Mój upalny urlop trwa w najlepsze, nie mogłam sobie wymarzyć piękniejszej pogody.
Co prawda hektolitry wody muszę wlewać w moje działkowe istnienia, lecz wynagradza mi to słońce,wiatr i ciepłe tarasowe wieczory.
Do zobaczenia,
ania

niedziela, 19 lipca 2015

paski, kratka i kokardy

Witajcie :)
Niebieski i wszelkie jego odcienie - począwszy od błękitu, poprzez turkusy - skończywszy na granatach,
to kolor przewodni w moim domu  i choć jest ze mną od ponad dwudziestu lat, jest mi wierny nieustająco -
i miłość nasza jest wzajemna :))
Właśnie pojawił się na tarasie, dzięki pracowitym dłoniom Mamy.
Dziękuję:))
Dzisiaj dostałam dwie nowe poszewki na tarasowe poduchy.






Cudne, całe w kokardach :))

Oczywiście jakość natychmiast została sprawdzona,
tym razem przez Zyzia.








Chodnik z tchibo jest super, sznurkowy,
w ulubionych kolorach :))







Posiadacz poduszek jest tylko jeden :))
nie ulega to żadnej wątpliwości.











Pisząc te słowa, słyszę delikatny szum spadających kropel, ale nadal jest cudnie.
***
Z tarasu rozciąga się wspaniały widok na skalniak.
Cały czas coś na nim kwitnie i choć niewiele ma wspólnego z nazwą -
z mojej wiosennej pracy jestem bardzo zadowolona.











Clematis nadal czaruje










I zakwitł pierwszy kosmos




Spędziłam dzisiaj piękne chwile na moim tarasie, 
z kubkiem herbaty i książką.
Choć ciągle jeszcze urlop przede mną, dzięki słońcu i ... błękitom,
czuję intensywność "letniej kanikuły". Niech trwa, trwa jak najdłużej.
Serdeczności 
i do zobaczenia,
ania.









środa, 1 października 2014

w kolorowym anturażu

Nie wiem jak tam u Was, ale u nas leje jak z cebra.
Jejku, nie potrafię sklecić dwóch zdań, cały czas wychodzi tratata tratata, nie mam weny, oj nie:(
A chciałam o kolorze, który mnie nie opuszcza, gdzieś tam w podświadomości cały czas za mną"chodzi".
Jednak jesień rządzi się swoimi prawami i musi być kolorowo :)
Jakiś czas temu zrobiłam szydełkową poduszkę i.. upchnęłam ją do szafy.
Cóż za radość, kiedy sobie o niej przypomniałam! 
zwłaszcza, że zaczęłam poszukiwać czegoś na małą kanapkę
Teraz jest idealna i w doatku ma dwa oblicza ;)



Bardzo lubię szydełko, co prawda niewiele powstaje, bo wiecie jak to jest z tym czasem,
praca, dojazdy, działka, Przyjaciele no i dom - jak u każdej z Was -
pochłaniają mnie nieustająco, ale od czasu do czasu coś tam udaje mi się wydziergać.
Tym razem kolorowa (a jakże!) chusta dla Basi




Pozdrawiam kwieciście i kolorowo oczywiście


a.