Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choinka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choinka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 stycznia 2018

gwiazda w zielonym domku

Witajcie :)

Tym razem moją gwiazdą jest stary mebelek - vertico - po domowemu kredens.


Lubię stare przedmioty, przeglądam strony, zaglądam do sklepów z antykami - ale jedynie żeby podziwiać, powzdychać, pomarzyć. 
Moje stumetrowe mieszkanko to male pokoiki, nie na miarę mebli, które chciałabym posiadać.
I zupełnie przypadkiem, ot tak - po prostu - zostałam obdarowana starym, zniszczonym mebelkiem.
Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Był pogryziony przez korniki, bez nogi, bez listwy. Sierotka nadgryziona zębem czasu. Ale z wielką duszą i z małymi rozmiarami. W sam raz dla mnie:)) Sama nie mam ani umiejętności, ani cierpliwości, ani czasu by dać mu nowe życie, więc oddałam w ręce fachowca. Renowacja trwała prawie 2 miesiące. Przed świętami  dostałam telefon - można odbierać.:))
No i dylemat - gdzie postawić? 
Gdy już został przywieziony, wszelkie rozterki minęły - od razu było wiadomo - tylko tutaj. 


było też tak



A teraz jest tak:)




Jest w takim miejscu, że trudno go obfotografować.




Ten kredens to gwiazda tegoroczna. 
Ale tak długo mnie tutaj nie było, że nie mogłam się z Wami ucieszyć gwiazdą ubiegłoroczną.
Tym razem to żaden antyk - ale inklinacje przejawia ;)



To radio-gramofon. I tak naprawdę,to chodziło właśnie o ten gramofon. No i o szyk ;) Mam całkiem spory zbiór płyt analogowych, które od wielu,wielu lat zalegają na półce. Teraz nareszcie mogę posłuchać tego delikatnego trzeszczenia...:)) cudo.




U mnie jeszcze choinka i ozdoby świąteczne cieszą oczy.
Na Podhalu jest taki obyczaj, że to wszystko rozbiera się dopiero 2 lutego. Mnie jeszcze udaje się podtrzymać tę tradycję, więc ciągle jeszcze w świątecznym klimacie,
 serdecznie Was pozdrawiam.


ania.








sobota, 30 grudnia 2017

zimowy powrót

Witajcie :))

czy udało mi się powrócić na dłużej?
Bardzo, bardzo bym chciała.
Tak dawno mnie tutaj nie było, że miałam poważny problem z napisaniem tego posta. Zalogowałam się na zupełnie innym koncie - i koniec. Nie mogłam ruszyć w żadną stronę.
Ale udało się!  w końcu przyszła chwila olśnienia - dotarło do mnie wreszcie, że przecież to nie to logowanie!

To właśnie te piękne widoki, które mam za oknem, skłoniły mnie - a właściwie dały impuls - by spróbować i wrócić :)
Zima zaskoczyła nas pięknie.
Święta - zupełnie bez śniegu, za to w pełnym słońcu i bez deszczu - przynajmniej to, że nie w chlapie spędziliśmy te piękne dni.
Ale to nie o słońcu, nie o deszczu lub jego braku marzymy w środku zimy, tylko właśnie o tym pięknym, białym puchu.




W moim Zielonym Domku, tradycyjnie "żywa" choinka, ale zupełnie nietradycyjnie - jodła. Najczęściej miałam sosnę i uważam to drzewko za najpiękniejsze na świąteczną ozdobę. Ale w tym roku o mały włos, a nie miałabym żadnej. Więc tym bardziej cieszy mnie moja rzodziuśka choinka.




Nie mam w tym roku domu "kapiącego" od świątecznych ozdób, ale też nie jest ich mało.
Nie mogłam się oprzeć moim ulubionym czerwieniom, aniołom i skrzatom.




***


Czas mojego wirtualnego milczenia wypełniła codzienność. 
Przede wszystkim moja jedyna Córcia wyszła za mąż.To było ważne ale i bardzo absorbujące wydarzenie. Ale to już było w ubiegłym roku, we wrześniu. Potem musiałam odpoczywać;) 
Jak widać robiłam to baardzo dłuugo ;)
A potem dopadły mnie zawodowe wyzwania, trochę w większym natężeniu niż normalnie. I normalnym się stało moje "niebywanie".

Wobec tych wszystkich zawirowań, życzę Wam 
- aby Nowy Rok -
był rokiem dobrym dla Was, by obfitował w nowe wyzwania, ale też w czas dla siebie, dla swoich zainteresowań, dla swoich pasji.



Ania.




piątek, 1 stycznia 2016

już wspomnienia?

Witajcie :)
Dziękuję Wam Wszystkim za miłe słowa i życzenia,
dziękuję za piękne, świąteczne opowieści, w których się zaczytywałam,
które niestrudzenie tworzyłyście.
Dzięki Wam Magia Świąt docierała do każdego zakątka:))
Ja w tym czasie tępiłam osobistego leniuszka, który równie niestrudzenie odganiał mnie od klawiatury.
Czyli naprawdę odpoczywałam :))
w coraz piękniejszym domku :))




Choinkę ubieramy dopiero we Wigilię - w tym roku - od niepamiętnych czasów mamy jodłę, śliczną.
Podobno już w całym nadleśnictwie wszystkie moje ukochane sosenki zużyłam :0
Pomimo zmiany, bardzo się z niej cieszę






Do choinki mój Ulubiony Leśniczy - a raczej Iwonka - Jego żona, doklada mi zawsze cudną gałązkę, albo z porostami, albo - jak ta właśnie - z szyszkowymi pozostałościami.


Przyjmijcie i ode mnie
najserdeczniejsze życzenia,
by czas, który jest nam dany, służył nam -
swoim pięknem, radością i miłością
w każdym dniu :))


do zobaczenia


ania.

sobota, 27 grudnia 2014

tym razem już z choinką


i podziękowaniem za wszystkie miłe słowa i życzenia :))
Chyba wszyscy jesteśmy zadowoleni,
już można oddać się błogiemu odpoczywaniu,
za oknem biało i mroźno, w domku cieplutko i przytulnie.
i Oczekiwanie na kolejne Święto.
To piękny czas, magiczny.
Więc cieszmy się Rodziną, bliskością, spokojem, 
całą tą niezwykłą aurą, którą dajemy sobie nawzajem:))





do zobaczenia :))


ania