niedziela, 17 lipca 2016

nadszedł kres mojej osobistej, letniej kanikuły

Miesiąc minął jak z bicza strzelił -
nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak...
każdego roku tak samo,szybko, szybciuteńko. Ale bardzo wypoczęta - wracam jutro do pracy.
 Pracy było huk, lecz jakże odmiennej od codziennego siedzenia za biurkiem. Nie wiem jak to u Was, ale ja bardzo lubię wszelakie prace ogrodowe, dłonie upaprane ziemią - potem ratowanie się cytryną, to zmęczenie po całym dniu ogarniania warzywnika - to moje najpiękniejsze wczasy.
Ale się skończyły, teraz już tylko do pracy, działka z doskoku - mam nadzieję, że pogoda dopisze, bo od wczoraj u nas oberwanie chmury.
Nie wszystko ogrodem się staje, domek to też moje ulubione miejsce:))
na jakieś drobne prace ręczne:))
Szyszki "się robią" na bieżąco 



Bezcenne resztki - do wykorzystania- ale na razie zdobią glinianą miseczkę



w kolejnym dniu, kolejne szyszki



nowe poduszki szydełkowe, szaro-biała dla Kasi. Będzie miała niespodziankę:)) , kiedy wróci ze swojej górskiej wyprawy - bo dzisiaj jej położyłam na kanapie - kiedy moja Madziuśka podlewała jej balkonowe pomidory 

a tak z tyłu


Ta kolorowa to oczywiście dla mnie, do kompletu
:))




Romantyczny kącik na co dzień w trochę innej, ale bardzo lubianej podusi


W przydomowym ogródku funkie cudnie zakwitły

i pierwszy kosmos


Jednak teraz rządzi lawenda


do zobaczenia

ania



23 komentarze:

  1. Jak widzę lawenda pięknie obrodziła i szyszki się tworzą:))u mnie susza tak przyspieszyła kwitnienie,że za nim się obejrzałam było po ptokach:))Kosmosy i u mnie zaczynają kwitnąć ,mam je pierwszy raz i już je kocham:))
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zakochałam się w kosmosach,kiedy je pierwszy raz zobaczyłam, są piękne. Lawenda u nas cały czas kwitnie,mam jej całkiem sporo :)) Serdeczności :))

      Usuń
  2. I u mnie prace szyszkowe nareszcie rozpoczęte, a i podusia się dzierga;-) Twoja ma śliczne, ciepłe kolorki, moja będzie bardziej biała, ale też z kwadratów. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to na pewno niedługo ją zobaczę :))Mnie w tym roku długo przyszło czekać na lawendę, w ubiegłym roku była już w czerwcu.Serdeczności Olu :))

      Usuń
  3. Witaj:) wakacje jeszcze przede mną, czekam ich z niecierpliwością:) może nabiorą świeżego spojrzenia... piękne poduchy, uwielbiam takie😊
    Buziaki Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczekiwanie to najprzyjemniejsza rzecz,lubię ten czas.Przede mną jeszcze jeden 2tygodnowy urlop, ale dopiero we wrześniu, ten długi,ulubiony już niestety za mną,więc Tobie leciutko zazdroszczę :))

      Usuń
  4. Poduchy urocze, a lawenda ma swoje pięć minut.........pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusiu,dokładnie tak jest, więc te 5 minut trzeba wykorzystać-ile się da :)) serdeczności :)

      Usuń
  5. Nie mogę napatrzeć się na te poduchy!!!! Cudne!!!!! Gratuluję talentu!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj z tym talenetem to bez przesady;)) sa dziewczyny zdolniejsze ode mnie, ja tylko podpatruję, ale mimo wszystko dziękuję ma piękne słowa :))

      Usuń
  6. Poduszki cudne,zwłaszcza ta okrągła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mika, w Twoich ustach słowa pochwały wiele znaczą :)) co u Ciebie,rzadko piszesz, a ja (i nie tylko ja) czekam :))

      Usuń
  7. Haniu,
    uwielbiam Twój zielony domek, jego ciszę, i kobiecość;)
    teraz Ci życzę dobrego nastroju w pracy:)
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu,Twój komentarz to jeden z piękniejszych, tak pięknie napisałaś...:)) Dziękuję Ci bardzo :))

      Usuń
  8. Haniu, ja tez wreszcie uśturałam kilka szyszek, bo tyle zajęć wokół, że nie wiadomo co wazniejsze, ale taka poduszke okrągłą musze sobie wydziergac....może jesienią;)) Pozdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, moje skromne szyszki powstały dzięki Tobie - wiesz o tym dobrze :)) tym bardziej się cieszę,że coś u mnie Cię zainspirowało :))

      Usuń
  9. Mój najlepszy wypoczynek to też ogród. Pod warunkiem, że nie odrywają mnie od pracy faceci w domu, którzy obiad by chcieli itp. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,ja tego "kłopotu"nie mam :)) wiem,wiem,że kochasz swój ogród :)) serdecznie pozdrawiam:))

      Usuń
  10. Cudowne poduchy!!! Wspaniałe lawendowe szyszki!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doniu, dziękuję za miłe słowa :)) serdeczności :))

      Usuń
  11. Suszona lawenda wygląda pięknie. No i te szyszki - cudo.Szkoda, że nie mogę znieść jej zapachu. W domu nie mogę umieścić lawendy, ale za to w ogrodzie może róść i cieszyć moje oko.
    Podusie są śliczne.
    Pozdrawiam.
    Dana

    OdpowiedzUsuń