poniedziałek, 16 czerwca 2014

poduszkowa feeria

już dosyć dawno zamówiłam sobie u naszej blogowej koleżanki
kilka letnich poduszek.
Przyszły już jakiś czas temu, ale jak to zwykle u mnie, musiały "nabrać mocy prawnej"
by znaleźć się na kanapie.
Uszyte perfekcyjnie, cudnie zapakowane, z miłą  niespodzianką w środku, w dodatku pachnącą lawendowo  - aż żal było rozpakowywać



Ale zamówione nie po to przecież, by patrzeć na opakowanie, tylko żeby rozkoszować się ich urodą, wygodą
 i cieszyć się drobnostkami odmieniającymi mój salon :))



Aneta szyje cudne rzeczy, jest perfekcjonistką w każdym calu, najdrobniejsze szczegóły są dopracowane - wręcz wypieszczone - do granic możliwości. Dla mnie to "szyciowe" arcydzieła.
Zresztą zobaczcie same tutaj.
A ostatnio będąc w tzw. przez nas potocznie "biedrze"
znów wypatrzyłam super poszeweczki.



oczywiście z przeznaczeniem na taras


ale spróbowałam na rattanową kanapkę, która wędruje po całym mieszkaniu, obecnie pomieszkuje w salonie :))  - latem często bywa na tarasie :)
i w tym miejscu  wyglądają najfajniej, a kanapka jest przewygodna



Oczywiście docelowo przeznaczone są mimo wszystko na tarasową ławeczkę, ale taszczę się z nimi to tu, to tam :))
Miśka natychmiast usadowiła się do spania, dobrze wie, gdzie wygodnie i ładnie, taka nasza mała estetka ;)


Serdeczności,
a.
 

16 komentarzy:

  1. Moje ulubione podusie z tkaninki Rosali :) Ale jesteś szczęściara ,że je masz . Mam wielką słabość to tych tkanin ... oj wielką ... Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, nie wiedziałam nawet,że tak się ta tkanina nazwa, więc jestem już "troszkę" mądrzejsza :)) ja po prostu chciałam,żeby było "letnio", ależ się cieszę, że Ci się podobają :))

      Usuń
  2. Piękne podusie. Super się prezentują na kanapie. Kiciuś przesłodki.
    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo fajne są :)) dzięki. A Miśka to rzeczywiście słodziak, ma już rok, a ciągle jest taka drobniutka i przytulna :))

      Usuń
  3. Poszewki są świetne, wnoszą tyle radości i od razu uśmiech na twarzy, rattanowa kanapka jest tez odjazdowa, chetnie sama bym na takiej poleżakowała, w ogóle miły kącik wyczarowałaś:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, Ty jak jak coś napiszesz to..miód na mą duszę :)) i..od razu uśmiech na twarzy :)))

      Usuń
  4. Czesc kochana, nareszcie tu dotarlam :) Bardzo jest mi milo ze pokazalas poduszki i tak pieknie napisalas i najwazniejsze ze podobaja sie :) Szycie ich dla Ciebie sprawilo mi wielka frajde, mialam duzo wolnej reki czyli to co lubie najbardziej ;)
    Jesli taras masz zadaszony to mysle ze choc jedna tez fajnie by wlasnie tam wygladala :)
    usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie zadaszony,ale z pewnością przy sprzyjającej pogodzie znajdą się i na tarasie :))

      Usuń
  5. Podusie są urocze. Uwielbiam tego rodzaju dodatki do mieszkania. To tani sposób na zmianę wystroju wnętrz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację, to prosty sposób na odmianę,dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  6. Śliczne poduszki, ale ja ciągle zachwycam się kluczami, cudne są :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, na mnie te klucze też ciągle działają, "padłam" z wrażenia kiedy zobaczyłam,że są do wzięcia :)) i brałam szybciutko :))

      Usuń
  7. Rzeczywiście przepiękne, cudnie się prezentują:)) Ja mam wręcz bzika na punkcie poduszek;p Pozdrawiam Cię słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne poduchy!!!! A te klucze na ścianie jakie fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne poduchy. Atena to dla mnie mistrzyni!

    OdpowiedzUsuń