wtorek, 3 czerwca 2014

podwójna radość


po pierwsze, że jesteście ze mną :))
chociaż jestem z Wami od niedawna, to przekonałam się na własnej skórze, że
Wy - Kochane Dziewczyny
jesteście na dobre i na złe
Dziękuję Wam Wszystkim za dobre słowa otuchy, przyjaźni i wiary w lepsze jutro
dziękuję Wam z całego serca  :))


a po drugie wizyta u chirurga super :))
Pan Doktor dał się przekonać w mocnej współpracy z Panią Pielęgniarką, że gips można sobie darować
cóż za radość - nie do opisania :))
mam więc mały, zgrabny stabilizator na stopie oraz wdzięczny uśmiech na twarzy i oczywiście przyobiecane solenne oszczędzanie się :)) tak jest!
Wczoraj jeszcze w domu, dzisiaj już nie wytrzymałam i zrobiłam mały rekonesans po przydomowym ogródku. Jak na razie ziiimno, więc kwiaty też nie szaleją, ale stokrotki - moje ukochane kwiateczki już zaczynają troszeczkę kwitnąć, niezapominajki co prawda w odwrocie, ale jeszcze nie miałam sumienia ich wyrzucić :))


i miniaturowa weigela też pięknie wygląda



Bardzo bardzo lubię kwiaty rozchodnika. Są drobniutkie, na cieniutkich łodyżkach koszyczki miniaturowych kwiateczków - śliczność :) Niestety w tym roku został brutalnie potraktowany przez węża ogrodowego, (raczej operatora węża ;) w postaci nas wszystkich ), ale na szczęście poradził sobie i nawet zakwitł, ku mej ogromnej radości :)
A w dodatku taki mały - a pachnie oszałamiająco!


Jutro ma być u nas piękna pogoda, więc wybiorę się z Mamą i Bratem na działkę
hmmm troszeczkę rozrywki mi się należy :))
bardzo jestem ciekawa jak tam rosną kwiaty na nowej i starej rabacie no i co słychać we warzywniku :))
Niestety cała praca spadła na Mamusię, ale niedługo się przecież odwdzięczę. Przede mną urlop, więc sama przyjemność mnie czeka - uwielbiam prace ogródkowe :))
Serdeczności dla Was Wszystkich
i jeszcze raz dziękuję za to, że jesteście :))
a.

11 komentarzy:

  1. Aniu, to dobrze, że wracasz do zdrowia, kwiatuszki u Ciebie takie subtelne, a weigela musiała mi przemarznąć zimą, ale miałam duży krzew, niezapominajki wsadziłam tej wiosny, niebieską i różową:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, ale nie usuwaj tego krzewu, poczekaj troszkę, mnie w ubiegłym roku też przemarzł jeden krzew - ale od korzenia odrósł. Zazdroszczę Ci tej różowej - bo połączenie niebieskiej i różowej niezapominajki jest piękne :))

      Usuń
  2. Oj dopiero teraz czytam poprzednie posty, i nie wiedziałam, także życzę zdrówka, dobrze że obyło się bez gipsu :) a kwiaty też uwielbiam, niebawem pokaże swój ogród :)
    Pozdrawiam zdrówka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana i czekam z niecierpliwością co u Ciebie :))

      Usuń
  3. Przyjemne dla oka kwieciste widoki u ciebie :)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że wszystko OK. Kwiaty cudne!
    Pozdrawiam-D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że z noga o.k., ale oszczędzaj się !!
    Piękne kwiatuszki.
    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu :) musisz mieć rękę do kwiatów .. , bo pięknie u Ciebie rosną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie Ci kwitną kwiatuszki. Ale te białe to chyba raczej złocień a nie stokrotka sądząc po listkach i wielkości, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację :)) ale ja je tak nazywam, odkąd pamiętam tak potocznie się u nas na nie mówi :)) pozdrawiam :))

      Usuń
  8. Same dobre wiadomości, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń