poniedziałek, 3 marca 2014

małe radości


 pewnego razu, na trasie moich powrotów do domu - idealniej się nie dało, zwłaszcza, że bankomat obok :)  pojawiło się Pepco. Oczywiście z radością popędziłam do owego sklepiku i "popędzam" często gęsto - to już chyba uzależnienie...
Podczas jednej z ostatnich wizyt moja Madziuśka wypatrzyła mi to oto cudeńko


wiadomo jak to w tym sklepiku - przyzwoita cena (całe 30 zł) wołała mnie baardzo głośno i bez żadnych skrupułów, a ku wielkiej radości, przecudnej urody  listownik jest  MÓJ
 Wreszcie uporządkowałam sobie liczne karteczki, zapiski, pomocniki, koperty itp - w wiecznym nieładzie doprowadzały do szewskiej pasji wszystkich domowników.


i stoi sobie grzecznie, ciągle ciesząc me oczy, w jednym z amfiladowych pokoi, konkretnie środkowym, zwanym "zielonym" - na regale, wśród bardzo licznych (może nawet zbyt licznych) książek i innych jakże niezbędnych przydasiów :).





pozdrawiam,
a.












4 komentarze:

  1. Oj, jak mnie się ten listownik podoba! Już go widziałam u kogoś i chyba muszę się w weekend wybrać do Pepco ( o ile jeszcze będzie w moim ) bo też mi się wszędzie walają listy, faktury i paragony ;-)
    A kolekcji książek zazdroszczę ;-)
    Pozdrawiam :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) i jak najbardziej polecam wizytę w P. - jest niezła kolekcja, która z pewnością oczaruje :)

      Usuń
  2. Ale fajny "miszmasz" . Uwielbiam takie półki. Nic nie jest udawane i zaaranżowane. Samo życie i pasje mieszkańców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki,Holly. Ależ jesteś Niesamowita,byłaś wszędzie i wszędzie coś miłego znalazłaś:))

      Usuń