środa, 26 marca 2014

wiosenna tęsknota

pogoda była cudna w sobotę 
słońce niczym w pełni lata 
mocno świeciło - 
więc ochoczo zabrałam się za małe przygotowania tarasu.
Wyszorowałam ławeczkę, z którą niecnie się obeszłam,
po prostu stała całą zimę na tarasie, niczym nie zabezpieczona -
tak szybko wyschła, że od razu nawoskowałam -
i lśni :)


Wiklinowej szafeczce szorowanie niewiele dało, też przestała zimę na tarasie.
Nie wiem czy można wiklinę woskować? 
ale spróbuję, może przywróci jej to blask?
Kupiłam też pierwsze w tym sezonie kwiatki, 
których niestety przez naglą zmianę sobotnich planów,
 do tej pory nie posadziłam.
Dzisiaj z samego rana, kiedy tylko zobaczyłam za oknem spory przymrozek,
pobiegłam zobaczyć jak się mają,
ale na szczęście całkiem dobrze


 no i do mieszkania, 
 wreszcie zagląda słoneczko
 i  pięknie wyglądają tulipany 
jakby spowite delikatną mgłą - to efekt porannego światła


ps.
przytrafiła mi się dzisiaj "blogowa przygoda"
otóż "zezarło" mi całego posta, kiedy już był opublikowany..
więc to druga wersja..

pozdrawiam serdecznie
a.


3 komentarze:

  1. Aniu, jaki mam kupić wosk? - mam też ławeczkę, która całą zimę stała nie zabezpieczona w ogrodzie i szaro wygląda - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wanda, ja kupiłam w Jysku ze dwa lata temu (jest bardzo wydajny) wosk do konserwacji mebli ogrodowych Jutlandia, kolor red brown, bardzo szybko się woskuje i pięknie przywraca kolor. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Miła dla oka weranda. Nic tylko przysiąść i porozmawiać :-)

    OdpowiedzUsuń