środa, 9 kwietnia 2014

hiacyntu czar

wracając z pracy zobaczyłam słaniające się hiacynty
 - i  chociaż nigdy tego nie robię - tym razem bez namysłu je zerwałam,
leżały wprost na ziemi,
a wieczorem się cieszyłam -
przyszła taka ulewa, że nic by z nich na rano nie było

dla mnie to najpiękniejszy zapach wiosny,
ale wiem, że różnie to bywa z zapachami :)
jednak ja nie mogę się im oprzeć :)

w tym najbardziej środkowym pokoju z jednej ze ścian został zdjęty tynk,
ściana - jak dla mnie - jest przepiękna.
Ten pokój jest troszkę inny,
dużo w nim drzewa i wikliny,
i albo się podoba..albo nie..
:)
Biała komódka trafiła tu kilka dni temu zupełnie  przez przypadek,
kupiłam ją dla Mamy, do łazienki - hmmm - ale sama nie wiem jak ją dać -
Mama nie lubi niespodzianek - ale bardzo by się jej przydała..
 więc troszkę pobędzie u mnie,
a później coś wymyślę :) na razie za bardzo pachnie nowością :)

pozdrawiam serdecznie
a.


7 komentarzy:

  1. Ja też je zrywam, jak są już za słabe i potem przez parę dni, nimi się jeszcze cieszę - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. uwelbiam hiacynty:))) ciekawie tu u Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj :) dziękuję baardzo za baaardzo miłe słowa :) pozdrawiam cieplutko, a.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę powiedzieć, że pokój cudowny, uwielbiam drewno i wiklinę, zapraszam do mnie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piję sobie herbatkę w Twoim domu :)
    Doszłam w końcu i tutaj. Jest ta ściana drewniana! Cudo :)
    Niesamowity masz ten domek. Niby amfilada, ale dla mnie pełno tu zakrętów, zakamarków i tajemniczych niespodzianek. Idę dalej z moja herbatką :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to duży dom z mnóstwem zakamarków i kącików, tak jest, jak mówisz, niby amfilada, ale..... :))

      Usuń
  6. Co za cudne pieńki tam stoją! Super pomysł. Świetne to Twoje mieszkanko, pełne niespodzianek i zakamarków.

    OdpowiedzUsuń